Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Europa nie potrzebuje euro

tytuł polski: Europa nie potrzebuje euro
tytuł oryginalny: Europa nie potrzebuje euro
autor: Thilo Sarrazin
tłumaczenie: Tarnas Barbara
data publikacji: 01.01.2013
ISBN: 978-8-3637-7341-0
EAN: 9788363773410
ilość stron: 384
okładka: miękka

Europa nie potrzebuje euro

Thilo Sarrazin

Oszczędzasz: 8,85 zł
Cena: 50,15 zł
produkt dostępny

Tłumaczenie: Tarnas Barbara

Ekonomia

Fragment ze wstępu Autora:
Oto przygnębiające wrażenie, jakie przynosi wiosna 2012: projekt Europejska Unia Walutowa rozwija się w zgodzie z własnymi prawami, których nawet sternicy naw państwowych i ich doradcy nie są w stanie przeniknąć. Nie wyznaczają oni kursu, lecz w najlepszym razie reagują na wydarzenia, a Angela Merkel, której głos przypomina mi damski głos w nawigatorze mojego samochodu, wydaje się pełnić dokładnie taką samą rolę. Kiedy mianowicie źle jadę, słyszę przez jakiś czas ostrzeżenie: Jeśli to możliwe, zawróć, a potem, kiedy mój błąd rośnie,pada polecenie: Skręć w lewo. A kiedy samochód opuści teren objęty kontrolą GPS, słyszę miły głos: Cel leży w podanym kierunku. Jeśli chodzi o samochód, którym jadę, to wiem, że ten miły głos nie ma wpływu na kierunek jazdy, jedynie komunikuje mi stan faktyczny. Obawiam się, że podobnie ma się rzecz z kierunkiem rozwoju unii walutowej. W znamiennej rozmowie z Güntherem Jauchem Angela Merkel powiedziała całkiem jasno, że w swoich decyzjach co do euro niejako jedzie na oślep, kierując się wymogami chwili. Strategia tego kursu jest jednak zrozumiała co najwyżej na poziomie abstrakcyjnym. Strategice nawarstwia się tu wiele pytań, z których każde z osobna nie znajduje już jednoznacznej odpowiedzi lub opuszcza różne odpowiedzi w zależności od preferencji i skali wartości odpowiadającego. (...) Kiedy w roku 1996 wydałem wspomnianą wcześniej książkę na temat euro, była to książka, którą rozpocząłem pisać jako sceptyk, a ukończyłem jako zwolennik euro. Byłem pod wrażeniem ogromnych wysiłków fiskalnych podjętych przez Włochów, Francuzów i inne kraje. Stawiałem na to, że wyłączenie zasady odpowiedzialności za długi innych krajów członkowskich wprowadzi dostateczną dyscyplinę fiskalną, gdyż grzesznicy będą karani wyższą stopą procentową. Niestety dziś obudziliśmy się już z tego liberalnego snu o euro. Ja sam nie spieszyłem się jednak z przewartościowaniem moich poprzednich sądów.

Książka z pewnością da do myślenia zarówno ekonomistom, jak i zwykłym "zjadaczom chleba". Zatem: czy Polska potrzebuje nowej waluty? Rozpocznijmy debatę.